Ruch Zdzieszowice - BKS Stal 4:2
W piątym sparingu tej zimy BKS Stal przegrał z Ruchem Zdzieszowice 2:4, choć po 23 minutach prowadził 2:0.
Ruch Zdzieszowice - BKS Stal 4:2 (1:2)
Bramki: 38' Sotor, 52', 79' i 85' Hanzel - 15' i 23' Wojtasik
Ruch: Kasprzik, Kierdal, Gamla, Krzusztoporski, Łączek, Sotor, Sobik, Szendzielorz, Kapłon, Kiliński, Dudek
W drugiej połowie grali także: Polak, Bachor, Kowalski, Damrat, Lachowski, Hanzel
BKS Stal: Góra, Sieńkowski, Gęsikowski, Antczak, Zdolski, Olszowski, Czaicki, Wójcik, zaw. test. Wojtasik, Kocur
W drugiej połowie grali także: Boczek, Lech, Rucki, Mikoda, Brychlik, Góralczyk
W sobotę bielszczanie zmierzyli się z liderem II ligi - Energetykiem ROW Rybnik.Mimo porażki BKS Stal zaprezentował się bardzo dobrze. Nic więc dziwnego, że w kolejnym sparingu, w którym podopieczni trenera Jana Furlepy zagrać mieli z innym drugoligowcem Ruchem Zdzieszowice, który jest niżej w tabeli niż rybniczanie, piłkarze bialskiego klubu liczyli na dobry wynik.
Nadzieje bielszczan okazały się słuszne, ale jedynie w pierwszej połowie. BKS Stal na początku meczu prezentował się bowiem świetnie. W pierwszych akcjach bramkarza Ruchu próbował zaskoczyć Marcin Kocur, ale tym razem się to jeszcze nie udało. W 15. minucie było już jednak 1:0 dla bialskiej Stali. Piłkę na szesnastym metrze dostał Maksymilian Wojtasik i strzelił nie do obrony. Osiem minut później ten sam zawodnik po raz drugi pokonał Kasprzika. Tym razem bramkarz Ruchu zdołał sparować strzał piłkarza testowanego przez bialski klub, ale wobec dobitki Wojtasika był już bezradny. Pod koniec pierwszej części gry gospodarze zdobyli bramkę kontaktową, której autorem był Sotor.
Początek drugiej części nie był dla bielszczan udany. Już w 52.minucie meczu Pawła Górę ograł Hanzel i strzelił do pustej bramki doprowadzając do remisu. Od tego momentu mecz się wyrównał, choć sytuacji bramkowych nie brakowało. W 79. minucie znów formą błysnął Hanzel, który zdobył trzeciego gola dla Ruchu. Sześć minut później ten sam zawodnik skompletował klasycznego hattricka ustalając wynik na 4:2.







